Białystok jak malowany. Czyli w poszukiwaniu najpiękniejszych murali

W moim pierwszym wiosennym wpisie w tym roku pokazałam Wam mój ulubiony mural w Białymstoku. Podejrzewam, że w sympatii do „Dziewczynki z konewką” nie jestem odosobniona. Kilka dni po tym jak pomyślałam o tym wpisie znalazłam informację, że to właśnie nasze białostockie murale zostały wybrane przez internautów w głosowaniu przeprowadzonym przez Portal Komunalny jako najpiękniejsze w Polsce. Znając nasz zasób malowideł w sumie się nie powinnam dziwić, ale szczerze mówiąc najbardziej z muralami kojarzyła mi się do tej pory Łódź, a tu proszę, niespodzianka! W głosowaniu przegoniliśmy łódzkie murale niemal dwukrotnie, uzyskując 43 % głosów! Domyślacie się więc, że jeszcze szybciej przeszłam do działania i w efekcie dzisiaj chcę Wam pokazać piękno białostockich murali ze wskazówkami, gdzie ich szukać, bo chyba nie dla wszystkich jest to oczywiste. Owszem, są takie, które zapewne większość z Was mija w codziennej drodze do pracy/szkoły. Ale przyznam Wam, że o niektórych nie miałam pojęcia.

O ile tych wielkoformatowych ciężko nie zauważyć, a ich powstanie zazwyczaj wiąże się z jakimś wydarzeniem i jest nagłośnione, o tyle dzisiaj chcę Wam pokazać też te małe, obok których niekiedy przechodzimy bezwiednie :)

Czar białostockich murali

WIELKIE MALOWIDŁA

Murale wielkoformatowe znajdują się zazwyczaj na ścianach bloków, budynków użyteczności publicznej czy też na starych opuszczonych budowlach , murach czy ogrodzeniach. Jeżeli często przemieszczamy się w ich sąsiedztwie to na prawdę ciężko je przegapić :)

No i nie mogłabym zacząć inaczej…

Dziewczynka z konewką

przegląd białostockich murali

Uwielbiam murale nawiązujące do lokalnej tradycji i historii, ale jeszcze bardziej uwielbiam, gdy są one w pełni integralne z otoczeniem!

Nasza koleżanka po fachu, więc nie możemy jej nie uwielbiać. Poza tym chyba ciężko znaleźć kogoś, kto by jej nie uwielbiał :) jest idealna! Trafiona w punkt, totalnie na swoim miejscu! Ja co roku czekam, aż z konewki nakapie tyle kropelek, żeby drzewko zrobiło się zielone :)

„Dziewczynka z konewką” powstała w wyniku projektu zrealizowanego przez Wojewódzki Ośrodek Animacji i Kultury. Projekt zakładał promowanie w nowoczesny i atrakcyjny wizualnie sposób kultury ludowej województwa Podlaskiego, wprowadzając folklor do przestrzeni publicznej.

Mural powstał na budynku w centrum miasta (ul.Piłsudskiego) w 2013 roku w ramach akcji Folk on The Street. Autorką jest Natalia Rak, absolwentka ASP w Łodzi. Co ciekawe mural inspirowany jest podlaską legendą o wielkoludach, pochodzącą z opracowania Wojciecha Załęskiego.

Nasza „Dziewczynka” szybko stała się wizytówką miasta, pojawiła w pismach i albumach na całym świecie – w holenderskim czasopiśmie popularno-naukowym „Quest”, niemieckim „Musicforum” czy francuskim albumie „Découvre le street art”, „W drodze” i „Polski Przegląd Dyplomatyczny”.  O popularności wizerunku „Dziewczynki” może też świadczyć to, że Poczta Polska wydała znaczek i kopertę z muralem. A w związku z tym, że miłość do „Dziewczynki” jest nie tylko lokalna ale przelewa się też na turystów odwiedzających Białystok, WOAK wydał serię gadżetów z jej wizerunkiem. Nie wiem jak u Was, ale od kiedy się o tym dowiedziałam jest to moje absolutne MUST-HAVE!