Śnieżyczka przebiśnieg – wiosna z naszego ogrodu

Śnieg już odpuszczał, robiło się coraz cieplej, więc jak co roku czekałam z utęsknieniem na pierwsze kwiaty przebiśniegów. I w końcu się doczekałam! :D Co roku to właśnie one są dla mnie takim prawdziwym symbolem wiosny i budzącego się życia. Już jako mała dziewczynka przy takiej pogodzie zawsze wychodziłam na poszukiwania śnieżyczek do ogrodu mojej Prababci i tak mi zostało do dzisiaj. Co prawda ogród ten już trochę się zmienił od tamtego czasu, ale przebiśniegi nadal można tam znaleźć :)

Występowanie

A pierwotnym środowiskiem występowania przebiśniegów są lasy południowej i środkowej Europy. W Polsce naturalnie możemy je spotkać na południu, przede wszystkim w górach i na wyżynach. I może akurat aż takiego białego dywanu tam nie znajdziemy, ale mnie osobiście cieszył by już sam fakt, że w lesie można zobaczyć naturalnie występujące kępki przebiśniegów. Oczywiście mając działkę typowo leśną, to sami możemy pokusić się o wysadzenie jakiegoś skrawka cebulkami śnieżyczek. Trzeba tylko pamiętać o tym, aby było to miejsce nasłonecznione, czyli najlepiej żeby była to jakaś polanka.

Śnieżyczka przebiśnieg – roślina ‚miododajna’

Przebiśniegi jako jedne z głównych, wiosennych kwiatów wabią  swoim delikatnym, miododajnym zapachem pierwsze owady rozbudzone z zimowego snu. Co ciekawe, te zielone plamki na płatkach nie znajdują się tutaj przypadkowo, są one swoistym drogowskazem do miodników.

A jeżeli jesteśmy przy temacie kwiatów, to poszukiwania inspiracji trochę mnie zszokowały,  bo takich pełnych kwiatów śnieżyczek to na żywo nie widziałam ;)

Rozmnażanie

Co mi się jeszcze podoba w tych roślinach, to także to, że przebiśniegi bardzo dobrze rozmnażają się z nasion i po kilku latach w odległości 10-20 cm od roślin matecznych możemy zobaczyć masę młodych osobników. Można też je rozmnażać przez podział kępy (co roku cebulka dzieli się i tworzy dwie nowe). Takie kępy można dzielić nawet w okresie wzrostu roślin. Należy przy tym pamiętać tylko, że kępę lepiej podzielić na 2-4 części, unikając większego rozdrobnienia. Zmniejszamy wtedy ryzyko, że część cebulek się nie przyjmie.

A taki widok, jak z cebulek zaczynają wyrastać kwiaty, może oznaczać tylko jedno: Wiosna jest już blisko :) więc mam nadzieję, że  w ogrodzie mojej Prababci (który teraz jest ogrodem mojej Mamy) wkrótce znajdę takie okazy :)

Pamiętam jak byłam mała, to zawsze kiedy przebiśniegi pojawiały się w ogrodzie pozwalałam sobie na małe szaleństwo i zrywałam kilka kwiatków, po to żeby wstawić je do swojego malutkiego wazonu, który jak się później okazało był po prostu kieliszkiem do nalewki :P Ale jak widać poniżej, nie tylko ja mam takie pomysły :D

Z resztą pomysłów na stworzenie przebiśniegowych kompozycji jest mnóstwo, co idealnie pokazują poniższe zdjęcia:

A jeżeli macie dłuższą chwilę na zabawę to pamiętajcie, że przy tworzeniu ogranicza Was tylko i wyłącznie Wasza wyobraźnia, więc nie bójcie się czasami zaszaleć ;)

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

21 marca 2018|ABC ogrodnika, Katalog roślin, Praktyczne porady|0 komentarzy