Co mogę zrobić gdy korzenie drzewa sąsiada przechodzą na moją działkę?

Korzenie to niezwykle ważny organ, który dostarcza roślinom wartości odżywcze. Zazwyczaj kryje on się w podziemiach, tworząc rozległą sieć. Dopóki korzenie nie wystają na powierzchnię praktycznie nie są uciążliwe. Problem pojawią się kiedy zaczynają być widoczne i naruszają przestrzeń nieruchomości, stanowiąc przeszkodę, np. przy koszeniu trawnika, bądź też przy innych pracach w ogrodzie.   

Korzenie w świetle prawa 

Według art. 150 Kodeksu cywilnego właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu.

Uprawnienie to dotyczy wyłącznie właścicieli, których nieruchomości są zakłócane przez kłopotliwe korzenie. 

Co więcej, artykuł 222 Kodeksu cywilnego przewiduje tzw. roszczenie negatoryjne, które oznacza przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń. Najprościej mówiąc jest to roszczenie o nakazanie właścicielowi drzewa podjęcia działań polegających na obcięciu korzeni i zadbaniu, aby nie ingerowały dalej w naszą działkę. 

Korzenie wpływają na kondycję drzewa 

Musimy mieć na uwadze, że obcięcie korzeni sprawia, że drzewo staje się bardziej narażone na wywrócenie. Dlatego też powyższy zabieg powinien być jak najmniej niekorzystny dla drzewa. 

Administracyjna kara pieniężna za zniszczenie drzewa 

Zniszczenie drzewa może mieć dalej idące konsekwencje. Jeżeli bez wymaganego w danym przypadku zezwolenia, bądź zgłoszenia dokonamy usunięcia korzeni drzewa, które w efekcie spowoduje jego obumarcie, musimy liczyć się z tym, że może zostać nałożona na nas administracyjna kara pieniężna. 

W związku z tym, właściciel nieruchomości, który decyduje się obciąć korzenie powinien zadbać o spełnienie wymagań stawianych przez przepisy ustawy o ochronie przyrody. 

Obcięliśmy korzenie z drzewa sąsiada i ponieśliśmy koszty. Czy przysługuje nam zwrot? 

Właściciel drzewa, którego korzenie zakłócają korzystanie z naszej nieruchomości ma obowiązek zwrotu poniesionych przez nas kosztów.  

Krytyczna ocena artykułu 150 Kodeksu cywilnego

Odwołam się jeszcze do mojego ostatniego artykułu dotyczącego gałęzi i owoców. Jak pamiętamy, w przypadku gałęzi lub owoców w pierwszej kolejności powinniśmy wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia, a dopiero po jego upływie samemu zabrać się do pracy. Jeżeli chodzi o korzenie nie ma mowy o takim terminie. 

Natomiast warto zauważyć, że obcięcie korzeni może rodzić zdecydowanie poważniejsze konsekwencje dla stabilności i żywotności drzewa, niż usunięcie gałęzi, a tym bardziej owoców. Wydaje się, że właściciel drzewa powinien mieć pierwszeństwo w zakresie usunięcia korzeni. Natomiast przepis art. 150 Kodeksu cywilnego nie przewiduje takiego rozwiązania. 

Podsumowując

Mamy prawo obciąć kłopotliwe korzenie z drzewa sąsiada. Co więcej, uprawnienie to przysługuje nie tylko nam jako właścicielom działki, ale również użytkownikom wieczystym. Musimy jednak uważać, aby nie uszkodzić drzewa.

 

Źródła:

Kodeks cywilny. Komentarz pod redakcją prof. Edwarda Gniewka oraz prof. Piotra Machnikowskiego.

Kodeks cywilny. Komentarz pod redakcją dr hab. Konrad Osajda.

4 listopada 2019|Praktyczne porady, Prawo w architekturze krajobrazu|9 komentarzy
Subskrybuj
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Zyta
Zyta
11 miesięcy temu

To jakiś absurd. Można usunąć korzenie, ale tak, żeby drzewo nie obumarło Czyli praktycznie nie można, bo korzenie są potężne, drzewo 10metrow wysokie i ma ze 40 lat. Czyli nadal cierp człowieku, pomimo, że korzenie podniosły mi kostkę brukową, gałęzie dotykają ściany domu, śmiecą. Święta krowa.

Karolina
CEO
Karolina
11 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz  Zyta

Dzień dobry Pani Zyto, jeżeli drzewo przeszkadza Państwu i blokuje dostęp do światła to może poprosić sąsiada o jego usuniecie?

Zyta
Zyta
8 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz  Karolina

Był proszony. Głuchy i niemy na nasze prośby. Drzewo powinno być usunięte, 2/3 gałęzi bytuje na naszej posesji, nie mówiąc o potężnych korzeniach. Nie wiemy, co z tym robić

Karolina
CEO
Karolina
7 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz  Zyta

Niestety czasami trafiają się tacy sąsiedzi :( to życzę Państwu dużo siły i mam nadzieję, że sąsiad w końcu da się kiedyś przekonać do tego aby Państwu pomóc i rozwiązać polubownie tę sprawę.

Witold
Witold
2 lat temu

…a jeszcze więcej. Kara pieniężna za zniszczenie drzewa na skutek uszkodzenia korzeni może być nie tylko administracyjna. W ramach wspomnianego roszczenia negatoryjnego być może trzeba będzie zapłacić jeszcze za drewno i coraz częściej wyceniane usługi ekosystemowe drzewa. Następstwem takiego roszczenia w sprawie wytoczonej w ramach powództwa cywilnego przez sąsiada może być konieczność wypłaty odszkodowania i nawiązki. Więc lepiej nie ośmielać do usuwania korzeni z tak błahych powodów jak rzekome trudności „przy koszeniu trawnika”. Dobry projektant ogrodu uwzględnia warunki terenowe i nie projektuje trawnika tam gdzie korzenie są tuż pod powierzchnią lub wypływają ponad poziom gruntu. Jest jeszcze jedna rzecz. Sąsiad podcinając korzenie od swojej strony zaburza statykę drzewa i ryzykuje wykrot drzewa i upadek na posesję, której tak żarliwie bronił przed korzeniami. Każdemu, kto majstruje przy korzeniach należy życzyć by doświadczył konsekwencji…

Maria
Maria
11 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz  Witold

Mój sąsiad posadził wzdłuż mojego ogrodzenia w odległości od granicy około 35 cm ciąg Tui. Ma na działce tylko trawę i drzewa owocowe. Gdy ja mam działkę uprawną, systematycznie nawożenia. Wszystkie korzenie Tui są u mnie. Między moim betonem granicznym jak i pod nim. Korzenie rosną na razie do metra wgłąb mojej działki. Są trudne do usunięcia. A kopanie zajmuje dużo czasu. W czasie sadzenia przez sąsiada Tui był proszony o oddalenie ich, ale ja mam mu nie rządzić co on może zrobić na swojej działce. Korzenia jak i gałęzie przechodzą na moją stronę. I co ja mogę. Sąsiad uważa że moje roszczenia są śmieszne, kuriozalne i bezczelne.

Karolina
CEO
Karolina
11 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz  Maria

Niestety Pani Mario jest to bardzo złożony temat i zazwyczaj sąsiedzi sadząc thuje tuz na granicy bagatelizują sprawę i nie mają świadomości jak to będzie wyglądało w przyszłości. Ja uważam, że Pani roszczenia są podstawne. Jeżeli sąsiad nie chce sprawy zakończyć polubownie to zawsze zostaje Pani kontakt z prawnikiem. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że Pani sprawa szybko się rozwiąże :)

Zyta
Zyta
7 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz  Maria

Sąsiad bydlę, trafiają się tacy

Maria
Maria
11 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz  Witold

Co się stanie, gdy korzenie blisko posadzonych Tui sąsiada zniszczą betonowy fundament ogrodzenia drugiej strony? Posadzono do 40 cm od granicy a korzenie są uciążliwe na działce uprawnej drugiej strony.