o ziołach i zwierzętach – opowieści jakich mało

Gdy w mojej prywatnej bibliotece znalazła się „Saga Puszczy Białowieskiej”, której recenzję mogliście już przeczytać, nie miałam wątpliwości, że będę dalej poznawać Simonę Kossak oraz jej książkowe opowieści. Zachwycił mnie nie tylko sposób pisania oraz tematyka książek Pani Simony, ale także lokalizacja, jakże bliska mojemu sercu. Mogę Wam zdradzić, że książek opisujących okolicę Białowieży oraz Podlasie w Zielonej czytelni nie zabraknie. Ostatnio sięgnęłam po „O ziołach i zwierzętach” i o tej książce będzie dzisiejsza recenzja.

O autorze:

O autorce przeczytać mogliście już przy okazji recenzji „Sagi Puszczy Białowieskiej” i chodź nie chciałabym się powtarzać to tym, którzy jeszcze nie wiedzą napiszę jeszcze raz, że Simona Kossak pochodziła z artystycznej rodziny „Tych” Kossaków, jednak dla siebie znalazła inny sposób na życie.

Studia biologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim ukończyła doktoratem z nauk leśnych, po czym otrzymała jeszcze tytuł doktora habilitowanego oraz profesora. Los sprawił, że Pani Simona trafiła do pracy w Białowieży, a Puszczy Białowieskiej oddała swoje serce. Przez ponad 30 lat mieszkając w leśniczówce opiekowała się zwierzętami, obserwowała przyrodę i starała się walczyć o jej poszanowanie.

O książce:

O ziołach i zwierzętach to nic innego jak zbiór przypominający na pierwszy rzut oka, hmm… nazwijmy to atlas przyrodniczy. Nie jest to jednak taki zwykły atlas, ale o tym w akapicie z recenzją. W książce znajdują się 82 rozdziały, a każdy poświęcony jest innemu gatunkowi roślin bądź zwierząt i opatrzony czarno-białymi ilustracjami.

Rozdziały o roślinach przypominają trochę zielnik. Znajdziecie tu informacje o cechach morfologicznych (budowie, wyglądzie) danego gatunku, jego występowaniu, potrzebach życiowych, ale także, co niezwykle ciekawe, zastosowaniu w zielarstwie zarówno kiedyś jak i w czasach współczesnych.

Rozdziały o zwierzętach dotyczą  ssaków, ptaków oraz owadów, które napotkać możemy w polskim krajobrazie. Gatunki uporządkowane są alfabetycznie, według polskich nazw, a na końcu znajduje się spis, który pozwala szybko wróć do interesującego nas gatunku.

Książka jest w formacie 15 x 23,5 cm, posiada 415 strony i jest klejona z papieru ekobook w miękkiej oprawie. Grafika jest bardzo charakterystyczna i typowa dla książek z serii Eko wydawnictwa Marginesy. Cena regularna to 39,90 zł.

Moja recenzja:

Przyznam się Wam, że początkowo nie byłam pewna czy książka pisana w formie, jak już wcześniej nazwaliśmy to „atlasu przyrodniczego” jest w stanie mnie zainteresować albo, chociaż wzbudzić jakieś mniej lub bardziej pozytywne emocje. Okazało się, że może, ponieważ wszystko tkwi w języku, jakim została ona napisana. „O ziołach i zwierzętach” to zbiór opowiadań, które czyta się lekko i przyjemnie, niektóre z uśmiechem na twarzy, a niektóre z lekkim zaciekawieniem.

Moimi ulubieńcami są rozdziały o zwierzętach. Każdy ukazuje czytelnikowi sceny z życia przedstawiciela danego gatunku, a są one napisane w taki sposób, że w mojej głowie pojawiał się głos Krystyny Czubówny. Niektórym może się to wydać śmieszne, ale każdy z Was, kto z uwielbieniem i zapartym tchem oglądał filmy dokumentalne o życiu przeróżnych zwierząt z narracją Pani Krystyny, będzie wiedział, o czym piszę.

W rozdziałach o roślinach znajduje się wiele praktycznych porad oraz wskazówek, a dużym plusem po raz kolejny jest język, który pozwala zrozumieć bardziej biologiczne zagadnienia.

Dodatkowo układ książki, w postaci krótkich 3-5cio stronicowych rozdziałów pozwala na czytanie jej w tak zwanym między czasie :)

Dla kogo jest ta książka:

Trochę ciężko mi stwierdzić, komu przypadnie do gustu ta lektura, bo sama nie byłam do niej na pierwszy rzut oka przekonana. Wydaje mi się jednak, że wszyscy ciekawscy świata roślin i zwierząt będą zadowoleni z posiadania w swych zbiorach „Opowieści o ziołach i zwierzętach”.

Spodoba się zielarzom i podglądaczom przyrody, a także ( i tu jestem przekonana) fanom Krystyny Czubówny i komentowanych przez Nią dokumentów przyrodniczych. Myślę też, że może być to dobra książka dla dzieci i młodzieży fascynujących się przyrodą.

Zapisz

21 kwietnia 2017|Bez kategorii, Lifestyle, Przemyślenia, Zielona czytelnia|0 komentarzy