Weekendowe wycieczki – nasze inspiracje

Podczas mojego piątkowego pobytu w Goniądzu przy oddawaniu projektu, wpadłyśmy z moją Siostrą Martyną na pewien pomysł :) Z tego tytułu, że obie uwielbiamy podróżować i cieszyć się pięknymi krajobrazami, to  postanowiłyśmy, że co jakiś czas, będziemy dzielić się z Wami naszymi pomysłami na weekendowe wypady ‚za miasto’.  Myślę, że nie będziemy ograniczać się tylko do województwa podlaskiego, ponieważ coraz częściej wyjeżdżam z moimi projektami dalej, co mogliście zobaczyć chociażby przy moim projekcie w Legionowie, Starogardzie Gdańskim czy Słubicach.

Goniądz zimą

Jednak narazie skupmy się na naszych okolicach, bo województwo podlaskie jest naprawdę piękne. Nawet zimą :) Z resztą sami zobaczcie jak wygląda zaśnieżony Goniądz.

To co widzicie wyżej to teren przy plaży miejskiej. Jego letnią odsłonę mogliście zobaczyć już w moim poprzednim wpisie o Goniądzu.

Miejsce to znajduje się nieopodal ulicy Rybackiej a dokładne współrzędne geograficzne to: 53°29’32.3″N 22°43’48.1″E. Na poniższej mapce zielonymi kropkami zaznaczyłam gdzie robiłyśmy zdjęcia.

Odwiedziłyśmy również punkt widokowy, który możecie znaleźć nieopodal Gminnego Ośrodka Kultury, a dokładne współrzędne to: 53°29’28.6″N 22°44’01.4″E. A widok? No nawet zimą wygląda to cudnie :) A jakie muszą tam być zachody słońca <3

Knyszyn i Restauracja Kugel

Z tego tytułu, że trochę zmarzłyśmy, a na to zawsze ratunkiem jest gorąca herbata, to zaczęłyśmy kombinować gdzie by tu znaleźć miejsce do posiedzenia. Co prawda w Goniądzu jest Dwór Bartla, ale byłam tam raz i wystarczy. Niestety widok wypchanych zwierząt nie działa na mnie kojąco.

Pamiętałam za to z ostatnich moich odwiedzin restaurację Kugel, gdzie i jedzenie, obsługa i wystrój były bardzo pozytywne. Z resztą zobaczcie sami jak to wygląda w środku.

Ale wiadomo, wystrój wystrojem, czas skupić się na jedzeniu :) Flagowym daniem, które wprowadziła Magda Gessler jest tutaj tatar ze śledzia podawany z piernikiem. Tak! Taki z prawdziwym, świątecznym piernikiem :) I powiem Wam szczerze, że te wszystkie korzenne przyprawy w tym daniu tak fajnie się komponują, że warto tutaj przyjechać, chociażby tylko na ten tatar :) Kosztuje niemało, bo 18 zł, ale porcja jest ogromna, Martyśka jej nie zmęczyła ;)

Ja natomiast jako fanka pierogów w każdej bezmięsnej postaci, skusiłam się na pierogi z serem korycińskim. I cóż, na pierogi też warto zboczyć z trasy do Knyszyna :) Nie dość, że są świeże, lepione przed gotowaniem to jeszcze mega smaczne!

I już tak podsumowując,  Goniądz i Knyszyn to bardzo dobre połączenie na zwiedzanie i odpoczynek. Biorąc pod uwagę jeszcze to, że w okolicy możecie znaleźć Twierdzę Osowiec, to możecie połączyć te 3 atrakcje. O Twierdzy i bunkrach przygotuję Wam oddzielny wpis, jak uda się nam dotrzeć tam w zimowej aurze ;)

 

Zapisz

23 stycznia 2017|Ciekawe miejsca, Fotografia, Krajobrazy, Lifestyle, Podróże|0 komentarzy