Zwierzęta w ogrodzie czyli jak stworzyć przestrzeń przyjazną naszym pupilom?

Wspominałam Wam już nie raz o mieszkańcach naszych ogrodów. Było o jeżach, ptakach czy też owadach. Dzisiaj trochę o bliższych nam zwierzakach – nasi czworonożni przyjaciele- psy i koty. Wyszukując materiałów i inspiracji do tego posta natrafiłam na coś co mnie mocno zaniepokoiło. Mianowicie wpisując w nasze kochane Google frazę „pies w ogrodzie” czy „kot w ogrodzie” znalazłam mnóstwo porad jak chronić swój ogród przed psem/kotem , pies/kot i ogród – czy to możliwe? Porad co niemiara!  Co gorsze, wynika z nich, że zwierzęta w ogrodzie to samo zło i straty.

Wiecie już na pewno, że nasz zespół to 100% psiary, miłośniczki i w części posiadaczki pewnej rasy :) Nasze czworonogi traktujemy jak członka rodziny, niekiedy serio pozwalamy im na zbyt dużo, ale czego się nie robi z miłości :) Dlatego też nie uważamy, żeby ogród trzeba było zabezpieczać, chronić. W ogrodzie każdy członek rodziny, również pies czy kot, powinien mieć kąt dla siebie.

Tworzymy przecież przestrzenie dla siebie – altany, tarasy, dla dzieci – piaskownice, huśtawki, zjeżdżalnie, czy też całe place zabaw. Dlaczego  w takim razie nie spróbować zagospodarować kawałka naszego ogrodu dla ukochanego pupila? Dla niektórych to może totalny odjazd, wiem :)

Idziemy z duchem czasu, pies czy kot to nasz przyjaciel a nie tylko stróż obejścia. W wielu miastach w Polsce powstają w parkach tzw. psie parki, psie wybiegi. Całe szczęście przestają one służyć tylko załatwianiu potrzeb fizjologicznych :) polecam obejrzeć kilka filmików jaki ubaw mają psiaki na takim placu z prawdziwego zdarzenia.

Z czego wynika potrzeba zabezpieczenia ogrodu przed zwierzętami?

Bo kopie, bo niszczy, bo podepcze, bo pogryzie? Uwierzcie mi, że dobrze prowadzony pies, gdy w ogrodzie będzie miał swój kąt, tak jak swoje legowisko w domu, nie pomyśli nawet, żeby deptać Wasze kwiatki.

Zwierzęta w ogrodzie – jak to ugryźć?

Przede wszystkim musimy dopasować przestrzeń do charakteru naszego pupila oraz do jego potrzeb. Wiadomo z psami/kotami jak z ludźmi, każdy lubi co innego. Leniuszki będą wymagały spokojnej przestrzeni wypoczynkowej i to im w pełni wystarczy. Są też przypadki czworonożnego ADHD, które przestrzeni wypoczynkowej będą potrzebować dopiero gdy się wybawią.

źródło : dlapsakielbasa.pl

Wspominałam Wam już o naszym białostockim hotelu dla psiaków Dla Psa Kiełbasa. Uczęszczając tam na różne szkolenia, Marley miał okazję nieco zaczerpnąć dobroci „psiego placu zabaw”. Uwierzcie mi jak chłopak się porządnie wybawił i wybiegał to spał jak zabity :) To tam tak na prawdę zrozumiałam jaki to fun dla niego, i że to nie jest jakiś wymysł psich właścicieli. Poza tym , tak jak już wspominałam, musimy znać potrzeby naszego pupila. A wiele ras, w ogóle wiele młodych psiaków, uwielbia się uczyć, węszyć, tropić, czołgać się, chować i takie tam. Nasz pies właśnie taki jest i planując ogród na pewno znajdzie się tam Marleyowy zakątek:)

Co zatem możemy zafundować naszym milusińskim w ogrodzie? Czego potrzebują zwierzęta?

Praca i zabawa

Jeżeli trenujemy z psem bądź chcemy z nim trenować warto się zapoznać z coraz popularniejszym w Polsce sportem – agility. Na czym to polega? Pies prowadzony przez swojego przewodnika głosowymi i ruchowymi komendami musi pokonać bezbłędnie i jak najszybciej specjalny tor przeszkód. Wymaga to mocnej więzi przewodnika z psem, wypracowanego posłuszeństwa co oczywiście osiąga się godzinami ćwiczeń. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ taki tor bądź jego fragment możemy stworzyć naszemu psu w ogrodzie.

I nie koniecznie musi on służyć sztywnemu treningowi agility, możemy tam po prostu dobrze bawić się z naszym psem.

Trochę boję się głośno użyć tego porównania, jeśli ktoś poczuje się urażony, to z góry przepraszam. Analizując te wszystkie zabawki i ogrodowe atrakcje jestem skłonna zaryzykować stwierdzeniem, że Wasze dzieci mogą się świetnie bawić z pupilami w ogrodzie :) I w sumie czemu nie? Niech razem poznają świat i mają przy tym niezły ubaw, budując też ze sobą więzi. U nas psia przyjaźń Marleya i Marysi dopiero nieśmiało kiełkuje, myślę, że apogeum osiągnie, gdy Marley będzie mógł jej podkradać jedzenie z rączki, póki co nie jest użyteczna w tej kwestii :D. Ale mam wielką nadzieję, że za parę lat będą się razem świetnie bawić.

Psie zabawki

Kocie atrakcje

Jak powszechnie wiadomo koty chodzą swoimi ścieżkami, wydaje mi się, że one jednak w ogrodzie głównie wypoczywają, bądź polują. Wystarczą im zakamarki w których będą mogły się schować, czy też naturalne pieńki do drapania czy ocierania się.

Gdy nie mamy możliwości zapewnić im naturalnych przeszkód, możemy im zbudować kocie królestwo z półeczkami do skakania i wypoczynku.

Wypoczynek

Nawet największe czworonożne ADHD potrzebuje czasem wypocząć, najlepiej na wygodnym łożu. Ważna jest też odpowiednia lokalizacja lub zabezpieczenie takiego miejsca przed nadmiernym nasłonecznieniem, żebyśmy nie zafundowali naszemu psiakowi udaru słonecznego.

Psie miejsca wypoczynkowe mogą być stylistycznie dopasowane do naszych altan :)

No ale nie tylko o psach dzisiaj miałam mówić, więc zobaczcie co możemy zaoferować naszym kociakom. Te akurat uwielbiają wygrzewać się w promieniach słońca, więc tu na odwrót, lepiej wybrać słoneczną lokalizację, ale oczywiście z opcją cienia :)

Psie SPA

Woda i błoto to to co tygryski lubią najbardziej! Właściciele już trochę mniej :) Ale czego się nie robi z miłości, poza tym lepiej, żeby pies się wytarzał w błotku w naszym ogródku a nie gdzieś w terenie. Przynajmniej wiemy z czym mamy do czynienia i możemy go szybko doprowadzić do stanu użyteczności , zanim poczęstuje nas tym błotkiem radośnie się przetrząsając.

Zapewnienie naszemu czworonogowi dostępu do wody w każdej postaci w ogrodzie będzie dla niego niesamowitą atrakcją :)

Mogą to być baseny czy pojemniki z wodą

Ale nie muszą

Mam nadzieję, że przekonałam Was, że przestrzeń dla zwierząt w ogrodzie to nie jakiś odjechany wymysł psiarzy i kociarzy. To na prawdę fajna metoda zapewnienia naszym pupilom fajnego i radosnego życia a dla nas to okazja do zbudowania z nimi relacji. No i oczywiście sposób na to, żeby się nie martwić czy zaraz po otworzeniu drzwi balkonowych nasz futrzasty przyjaciel nie przekopie nam połowy ogrodu a drugiej połowy nie zje :)

Przecież nie muszą to być od razu całe place zabaw, przecież wystarczy jedna zabawka……

Taaaaaaa! Od tego się zaczyna  – żarcik :)

 

 

 

Zapisz

1 maja 2017|DIY ;), Projekty|0 komentarzy