Target Effect 24H zero chwastów i zero mchu – recenzja

Zapewne wielu z Was boryka się z problemem chwastów. Czy to w kostce, czy pomiędzy roślinami ozdobnymi w rabatach, na działkach lub w sadach. Jest naprawdę mnóstwo miejsc gdzie niepożądane rośliny pojawiają się znienacka. Zazwyczaj wyrywamy je mechanicznie lub próbujemy zwalczać chemicznymi preparatami. Zastanawialiście się jednak jak ta chemia oddziałuje na nasze środowisko? Bardzo często po prostu nie patrzymy na ten aspekt. Jedyne czego chcemy, to uzyskać efekt bez chwastów. Długo na rynku były jedynie preparaty z glifosatem. Ostatnio natomiast pojawiła się również alternatywa – Target Effect 24H. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam o jego działaniu oraz poddam testom w terenie.

Czym jest Target Effect 24h ?

Target Effect 24h to pierwszy produkt pochodzenia roślinnego (zawiera kwas pelargonowy – jest to naturalny olejek eteryczny otrzymany z pelargonii) i nie zawiera glifosatu. Środek ten działa poprzez wnikanie w głąb części zielonych roślin, uszkadza błony komórkowe powodując zaburzenia w gospodarce wodnej rośliny. To z kolei powoduje, że roślina odwadnia się i zamiera.
Effect 24h to środek przeznaczony do zwalczania chwastów oraz odrostów korzeniowych w ogrodach działkowych i przydomowych, oraz mchów na powierzchniach twardych . Zabiegi najlepiej wykonywać na chwasty w pełni wigoru, w stadium 4 – 6 liści lub na chwasty w postaci rozety do 4 cm (wysokość nie więcej niż 10 cm). Aby uzyskać zadowalające rezultaty zabiegi powinno wykonywać się na suchą roślinność, podczas słonecznej, bezdeszczowej pogody.

Środek chwastobójczy Effect 24H może być stosowany na wszystkie rodzaje roślin, w szczególności przy uprawach drzew i krzewów owocowych, ponieważ z uwagi na naturalne pochodzenie preparatu, możemy być pewni, że w owocach nie będzie pozostałości po niepożądanych substancjach. Effect 24H działa na zielone części roślin, bez uszkodzeń części zdrewniałych. Doskonale poradzi sobie z chwastami w sadzie, a dzięki szybkiej biodegradacji można po jego zastosowaniu w ogródku posiać trawę lub założyć warzywną grządkę. Effect 24H jest środkiem nieselektywnym. Oznacza to, że jego użycie zlikwiduje nie tylko chwasty, ale również rośliny uprawne i trawę. Należy zatem pamiętać, że środek Effect 24H nie powinno się stosować na trawnik.

Effect 24 vs Roundup

Jak wiadomo silną konkurencją dla Effect 24h jest Roundup. Roundup jest herbicydem totalnym. Oznacza to, że niszczy praktycznie wszystkie rośliny na terenie opryskanym wypalając je do korzeni. Jego zabójcza skuteczność to zarazem ogromna wada. Niekiedy ręce amatora potrafią zmienić środek w biologiczną broń zagłady. W ogrodach przydomowych i działkowych najpopularniejszym zastosowaniem Roundup’u jest oczyszczanie ziemi przed założeniem trawnika, a także zwalczanie chwastów pod drzewami i krzewami. W rolnictwie jest stosowany do oczyszczania pól z chwastów, a także w uprawach GMO. Ja osobiście jestem przeciwnikiem roundupu i ciesze się, ze został wprowadzony środek o podobnym działaniu lecz bez niszczycielskiego glifosatu.  Poniżej przedstawiam Wam jeszcze tabelkę w której znajdziecie najważniejsze różnice pomiędzy dwoma produktami.

Ważne jest również to, że od zastosowania środka Roundup trzeba odczekać co najmniej 2 tygodnie. Chodzi tutaj oczywiście o moment od pojawienia się pierwszych efektów schnięcia chwastów. Dopiero po upłynie 2 tygodniu możemy wysiać trawę lub inne rośliny. Preparat potrzebuje czasu, aby nie zagrażał nowym roślinom. W ostatnich latach dodatkowo pojawiły się wyniki badań udowadniające, że zawarty w Roundup’ie glifosat może być bardzo szkodliwy, wykazując m. in. działanie rakotwórcze. Opinie ekspertów w tej kwestii są oczywiście podzielone. Ja jednak jestem zdania, że lepiej dmuchać na zimne i, ze jeżeli mamy alternatywę bez glifosatu, to warto się temu pokłonić.

Zalecenia do oprysku

Jeżeli chcecie wykonać oprysk środkiem Effect 24H, to musicie pamiętać o pewnych zaleceniach:
  • Po pierwsze, środek najskuteczniej niszczy chwasty we wczesnych fazach rozwoju.
  • Zabiegi musicie wykonywać na suchą roślinność podczas słonecznej, bezdeszczowej pogody.
  • Ważne jest również pełne pokrycie zwalczanej roślinności.

Dodatkowo pamiętajcie, aby zabiegu nie wykonywać na rośliny mokre, w porze deszczowej, przed zbliżającym się deszczem lub w okresie dużej wilgotności. Warto też zadbać o to, aby nie było dużego wiatru oraz aby temperatura nie była niższa niż 10 stopni. Przed użyciem należy zapoznać się również szczegółowo z załączoną instrukcją.

Wykonanie roztworu do oprysku

Trochę informacji oraz wiedzy merytorycznej już mamy. Przystępujemy zatem do działania, aby sprawdzić czy Target Effect 24H faktycznie działa w terenie. Na samym początku musimy przygotować oczywiście roztwór którym będziemy opryskiwać rośliny. Do tego potrzebujemy odpowiednią ilość wody, środek Effect 24H oraz opryskiwacz właściwej pojemności. Proporcje jakimi musicie się sugerować to te zawarte na etykiecie. Ja podczas mojego oprysku wlałam do opryskiwacza półtora litra wody oraz 130 ml środka Effect 24H.

Target effect 24 Ważne jest to, aby przed użyciem wstrząsnąć opakowaniem. Pamiętajcie również, że po odkręceniu wieczka zobaczycie folie ochronną, którą możecie otworzyć przy użyciu górnej wypustki z nakrętki. W tym celu musicie położyć wieczko do góry nogami, tak aby wbić wypustkę w folię i przekręcić. Oczywiście cała procedura jest też opisana na folii ochronnej :)

Tak jak wspomniałam już wyżej, ilość środka Effect 24H zależy od proporcji jakich użyjecie do zrobienia roztworu. Warto trzymać się tych podanych na opakowaniu.

Po wlaniu środka zakręcamy opryskiwacz i wstrząsamy nim, aby wymieszać całą zawartość. Po zmieszaniu oczywiście pompujemy opryskiwacz i przystępujemy do zabiegu.

Oprysk na roślinach w rabatach

Na samym początku przystąpiłam do opryskiwania roślin w rabatach. Chodziło tutaj o takie miejsca, gdzie pomiędzy roślinnością ozdobną widać było że są jakieś niepożądane okazy. Sam oprysk był oczywiście bezproblemowy. Środek idealnie przylgnął do roślin opryskanych i teraz trzeba było czekać już tylko na efekty. Na zdjęciach poniżej zobaczycie tą samą roślinę przed opryskiem, 24 godziny po, oraz 3 dni po oprysku. Jak widzicie 24 godziny po oprysku, roślina faktycznie straciła już na wigorze i widać, że coś się z nią dzieje. Trzeciego dnia natomiast, była już całkowicie wysuszona.

Oprysk na roślinach w nawierzchni utwardzonej

Po pryskaniu rabatek przystąpiłam do zwalczania chwastów w nawierzchni. Efekty zwalczania samych chwastów w kostce były rewelacyjne. Tak jak możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej, analogicznie do sytuacji w rabatach roślina w przeciągu 3 dni była całkowicie sucha. Producent wspomina na opakowaniu, że pierwsze efekty są po jednej godzinie. Tutaj powiem Wam tak szczerze, że ja tych efektów nie widziałam. Natomiast po 24 godzinach faktycznie roślina już zdecydowanie zaczęła schnąć.

Kolejne przestrzenie w nawierzchni opryskałam niezbyt dużą ilością środka, ponieważ jest on na tyle woskowy że naprawdę super przylega do roślin (stąd też Effect 24H jest wydajny). Co do oprysku w kostce mam niestety pewne wątpliwości.

Chodzi tutaj o to, że po wyschnięciu roztworu zostają białe plamy w miejscach oprysku. Schodzą one na szczęście po umyciu kostki. Jednak musicie się nastawiać na mycie myjką ciśnieniową, ponieważ samo przelanie wodą nic nie daje.

Jeżeli natomiast mówimy o efekcie końcowym to tutaj jak najbardziej rośliny niepożądane usychają bez żadnego ‚ale’.

Moje wnioski

Target Effect 24H bazujący na kwasie pelargonowym (występującym naturalnie w przyrodzie) jest środkiem naprawdę skutecznym. Szybko działa i jest nieszkodliwy dla środowiska, ponieważ nie zawiera glifosatu. Dodatkowo jeżeli chciemy posiać nowy trawnik lub posadzić inne rośliny w miejscu oprysku, to  nie musimy przestrzegać długiego okresu karencji (tak jak w przypadku preparatów z glifosatem). Jedynym moim zastrzeżeniem jest oprysk na kostce, gdzie widać białe pozostałości. Na szczęście możemy temu zaradzić, myjąc kostkę wodą pod ciśnieniem. Jeżeli chodzi o mnie, to przy kolejnych opryskach na pewno wybiorę Effect 24H. Uważam, ze jest to super alternatywa dla szkodliwych herbicydów bazujących na glifosacie, których po prostu nie lubię. A samo mycie kostki pozwoli nam odświeżyć podjazdy raz na jakiś czas ;)

A czy Wy mieliście już styczność z tym środkiem? Dajcie znać w komentarzach jakie były efekty :)

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments