Pisanki

Pisanki – rodzinna tradycja

Pisanki jednoznacznie kojarzą się Wam z dekoracjami świątecznymi, dla mnie jest to jednak jest to coś więcej. Jest to pewien rytuał, który nie pozwala mi zapomnieć o tym, kim jestem i skąd pochodzę. Pisać nauczyła mnie moja mama i babcia, które urodziły się w okolicach Lipska nad Biebrzą. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ pisanki wykonuję za pomocą charakterystycznej dla tego regionu metody – metody batiku szpilkowego.

Batik szpilkowy

Do wykonania pisanek potrzebujecie:

  • pisaka – najprościej wykonać go z kredki. W nasadę kredki wbijamy szpileczkę i pisak jest gotowy.
  • wosku pszczelego – najłatwiej pozyskać go od pszczelarza
  • wydmuszek
  • płytki elektrycznej i metalowego pojemnika, np. puszki
  • barwników

Jajko jajku nierówne. Pisanki można pisać nie tylko na jajach kurzych. Mogą to być też jajka kacze, czy nawet strusie. Najbardziej pożądane są wydmuszki o białych skorupkach, wtedy najłatwiej jest te pofarbować. Aby pisanki były trwałe wykonuje się je na wydmuszkach. Nie jest to najbardziej odporny na uszkodzenia materiał, ale zwykłe jajko po jakimś czasie po prostu zepsułoby się. Skutków możecie się domyślić :)

Jak zrobić wydmuszkę?

Wydmuszkę – jak nazwa wskazuje – robi się wydmuchując jej zawartość. W jajku wykonuje się dwa otwory, na obu jego „biegunach”. W jeden wdmuchuje się powietrze, a drugim wypływa jego zawartość.

Ja jednak wolę inny, szybszy sposób. W jajku robię jeden, ale nieco większy otwór. Następnie za pomocą strzykawki wtłaczam powietrze w jajko, wypycha ono białko i żółtko, które wylatują tym samym otworem. Od tej metody przynajmniej nie bolą policzki. Dzieciom chyba też bardziej się podobało ;)

Pisanie

Kiedy wydmuszkę mamy już przygotowaną przechodzimy do meritum. Na kuchence elektrycznej podgrzewamy wosk pszczeli. Nie może on być zbyt mocno nagrzany, bo może się zapalić. Jeśli robicie pisanki z dziećmi ważne jest, aby nie pozostawić ich bez opieki. Ogrzewamy delikatnie jajko i szpilkę. Zanurzamy pisak w wosku i szybkim ruchem przenosimy wosk na skorupkę. Pamiętamy by zasklepić otwory w jajku, aby podczas farbowania nie napełniło się płynem.

Za pomocą szpilki można wykonać niewiele wzorów. Mogą być to kropki lub kropki wydłużonej w kształt sopla lub przecinki. Te proste formy w odpowiedniej konfiguracji mogą tworzyć bardzo efektowne wzory rozetowe, osiowe, czy pasowe. Nie jest to skomplikowane – zobaczcie jakie pisanki wykonali moi mai sąsiedzi, którzy robili to pierwszy raz.

Farbowanie

Kiedy wosk na jajku jest już naniesiony możemy jajko pofarbować. Dawniej używało się do tego celu barwników pochodzenia naturalnego. Polecam wypróbowanie choćby jednego z poniższych

  • czarny – wywar z kory olchy lub dębu z dodatkiem opiłków żelaza
  • żółty – kora młodej jabłoni, kwiatów nagietka lub kaczeńców
  • zielony – pędy młodego żyta, gałązek jemioły lub wywar z pokrzywy
  • fioletowy – czerwona kapusta, jagody, płatki ciemnej malwy
  • brązowy – cebula

Podobnie jak moja babcia do barwienia jaj używam barwnika do wełny. Jest to bardzo trwały barwnik chemiczny, lecz jego przygotowanie nie należy do najłatwiejszych. Proszek wsypujemy do słoika, zalewamy wrzątkiem i odrobiną octu. Trzeba przy tym bardzo uważać, by się ubrudzić. Bardzo trudno jest usunąć później farbę, nie tylko z rąk. Zanurzamy jajko w letniej farbie (jeśli będzie zbyt gorąca – skorupka może pęknąć, a zbyt zimna farba nie zabarwi jajka). Dociążamy jajko mniejszym słoiczkiem z wodą. Po kilku minutach łyżeczką wyjmujemy jajko i ręcznikiem papierowym lub ligniną osuszamy skorupkę. Następnie ogrzewamy jajko nad kuchenką i delikatnie wycieramy roztopiony wosk. Dzięki temu odsłaniamy narysowany wcześniej wzór.

Voila!

 

Bardzo lubię pisać pisanki, które nie są farbowane i takie wykonuję najczęściej – w pełni naturalne. A które się Wam najbardziej podobają?

Gościnnie wystąpili Mateusz i Martynka. Kto wie… może przedłużą rodzinną tradycję.

12 kwietnia 2019|DIY ;)|0 komentarzy