W dzisiejszym wpisie chciałabym Was zaprosić do śnieżnego Trójmiasta. Za oknem w dalszym ciągu dopisuje nam zimowa pogoda i choć wiele osób zaczyna narzekać, że pragną już wiosny ja uważam, że mamy luty więc zima musi być :) Dodatkowo panuje sezon na ferie, jedni po, inni w trakcie lub przed, dlatego warto rozważyć różne kierunki urlopu.
Należę do tych osób, które kochają polskie wybrzeże niezależnie od pogody, jednak nigdy nie widziałam Bałtyku ani Zatoki Gdańskiej w prawdziwie zimowej odsłonie. Korzystając z jednego ze styczniowych weekendów wybraliśmy się więc z D. do trójmiasta i mojej radości nie było końca ponieważ był to prawdziwie śnieżny weekend.
Do Gdańska dotarliśmy późnym wieczorem, ale następny dzień zaczęliśmy od długiego spaceru brzegiem morza. Niezależnie od pogody jest w tym coś hipnotyzującego, może to szum fal. Zimowa aura nam dopisywała ponieważ śnieg padał coraz bardziej. Dla Nas typowych obserwatorów, plaża tętniła życiem: spacerowicze, ptaki, łodzie rybackie, zagadkowe rzeczy wyrzucone przez morze, a nawet odważne Panie morsy :).
Sopot
Przystankiem końcowym był Sopot, mój ulubiony z trójmiejskich ośrodków. Jak widać na zdjęciach magia zimy w pełni, szczególnie naturalne lodowe „dekoracje” robiły wrażenie. Za każdym razem kiedy jestem w Sopocie, nie mogę się oprzeć, aby nie zajrzeć pod molo. Gorąco polecam przespacerowanie się nie tylko na, ale i pod.
Gdańsk
Ponieważ nie pierwszy raz byliśmy w trójmieście, odpuściliśmy sobie zwiedzanie i dogłębniejsze poznawanie miasta. Jednak pierwszy raz byliśmy w aż tak śnieżnym trójmieście dlatego chcieliśmy wykorzystać aurę na spacery. Kolejny dla odmiany odbył się po Gdańsku.
Jednym z moich ulubionych zakątków w Gdańsku jest uliczka Mariacka łącząca Długie Pobrzeże z Bazyliką Mariacką. Miejsce to słynie z handlarzy bursztynami. Pięknie podświetlone gablotki przyciągają oko nawet zimą.
Podczas zimowego spaceru wskazana jest przerwa na rozgrzewkę. My swoją zrobiliśmy w kawiarni Z innej Parafii, która znajduje się przy ulicy Targ Rybny. Polecam wszystkim, którzy lubią trochę inny klimat, oryginalność, pyszną herbatę oraz torty bezowe.
Ps. Kubeczek po prawej jest Z Innej Parafii i maja ich więcej, równie czarujących, a każdy inny, natomiast zdjęcie do lewej to wejście do innej restauracji, jednej z wielu przy ul. Rybackie Pobrzeże.
Wieczorny spacer zapewnił nam Park w Oliwie, w którym to zimą odbywają się świąteczne iluminacje. Jak możecie zobaczyć poniżej urządzone były ze smakiem. Tak dla porównania, kto widział iluminacje warszawskie w Wilanowie powinien zrozumieć, dlaczego uważam, że wersja oliwska jest o wiele przyjemniejsza dla oka ;).
Chcieliśmy wrócić do parku za dnia jednak weekend to za mało czasu, żeby obejść wszystko. Kolejny ekspresowy przystanek to plaża w Orłowie, słynna głownie ze swoich klifów.
Gdynia – Orłowo
Jeden z wieczorów spędziliśmy aktywnie i chciałam Wam pokazać, że śnieżne trójmiasto daje naprawdę wiele możliwości spędzania wolnego czasu. Na Kaszubach jest klika ośrodków narciarskich, a my zawitaliśmy do jednego z nich. Jak widać na zdjęciach czynne są one do późna, oferują wiele atrakcji zarówno dla czynnie korzystających ze stoków jak i dla widzów.
Kaszuby
Atrakcją tego wyjazdu był dla nas także kulig po pięknych kaszubskich lasach. Nie udało mi się jednak zrobić dla Was zdjęć, gdyż wyprawa należała do tych z rodzaju ekstremalnych zabaw dla dorosłych :) Polecam jednak gorąco zainteresowanie się tego typu atrakcją ponieważ naprawdę warto!
To tyle zdjęć ze śnieżnego trójmiasta. Zachęcam do podróżowania w zimę i uciechy z piękna jakie daje nam biały krajobraz. Wystarczy weekend, żeby odrobinę oderwać się od rzeczywistości. My dla przykładu w następnej kolejności odwiedzamy Białowieżę, także już teraz zapraszam na kolejną zimową fotorelację :).
Zdjęcia: Daniel Konopka & Marcin Konopka