Projektowe podróże – Przystanek Berlin

Jak już ostatnio mogliście dowiedzieć się z mojego wpisu o szkoleniu w Olsztynie, niedawno miałam możliwość podróży z naszym projektem trochę dalej niż do tej pory ;) Otóż moim miejscem docelowym był…Berlin :) A to wszystko dzięki Pani Ewie i Panu Zbyszkowi, których jeszcze poznacie w dalszej części mojego wpisu. Ale już teraz, na wstępie jeszcze raz chcę serdecznie podziękować moim Inwestorom za niesamowitą gościnę i za możliwość zobaczenia tych wszystkich magicznych miejsc, w które mnie zabrali :)

W moich poprzednich wpisach o Homewell Apartaments i o testowaniu niwelatora Bosch Gol 26D mogliście przeczytać o mojej podróży do Słubic przy Frankfurcie nad Odrą. Właśnie tutaj pod Słubicami Pani Ewa z Panem Zbyszkiem mają swój dom z działką, którą chcą zagospodarować i wykonanie projektu powierzyli właśnie nam.

slubice_01

Na co dzień moi Inwestorzy mieszkają i pracują w Berlinie, ale dzięki dobrej komunikacji, dojazd do Słubic z Berlina zajmuję nieco ponad godzinkę, więc jest to idealne miejsce na weekendowe wyjazdy i dłuższe urlopy, ponieważ ten domek ma spełniać przede wszystkim takie funkcje.

Air Berlin – czyli w godzinę z Warszawy do Berlina

Przy wyborze środka transportu do Berlina, kierowałam się przede wszystkim długością podróży. Biorąc pod uwagę, że podróż samochodem do Słubic trwała wiele godzin, to tym razem zdecydowałam się na podróż samolotem. Bilet kupiłam w liniach AirBerlin i muszę Wam powiedzieć, że komfort podróży był wart ceny tych biletów (w dwie strony zapłaciłam 570 zł). Fotele są przede wszystkim mega wygodne, co przy dłuższych trasach na pewno bardzo odciąża kręgosłup.

Na lotnisku Chopina w Warszawie o porze mojego wylotu (czyli o 6:00 rano), tak jak się spodziewałam zbyt wielu osób nie było ;)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_chopin-airport

W samolocie z resztą też ;) Dodatkowo jak możecie zauważyć poniżej, każdy podróżujący dostał mały upominek od AirBerlin ;)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_lot_03

I korzystając z faktu, że w samolocie było wiele wolnych miejsc, to cóż…moja chęć siedzenia przy oknie była silniejsza i po prostu zmieniłam miejsce ;) Zwłaszcza, że nad chmurami pojawiało się już wschodzące słońce ;)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_lot_01

A podczas lądowania w Berlinie było jeszcze widoczne oświetlone miasto i jak widzicie poniżej, widok był całkiem niesamowity ;)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_lot_04

A po wylądowaniu nadal mogłam podziwiać Berlin nocą ;)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_lot_05

Z lotniska Tegel odebrał mnie Pan Zbyszek i pojechaliśmy razem prosto do mieszkania, gdzie czekała na nas Pani Ewa z pysznym śniadankiem :) Dodatkowo Pani Ewa pamiętała jak przy naszym ostatnim obiedzie w Słubicach mówiłam, że jestem wegetarianką i śniadanie było wegetariańskie, za co Pani Ewo jeszcze raz dziękuję! :D

Po posiłku omówiliśmy projekt i wybraliśmy elementy, które będą składały się na ostateczny projekt koncepcyjny. I muszę Wam powiedzieć, że za każdym razem bardzo cieszy mnie radość Inwestorów kiedy pokazuję nasze propozycje. I na szczęście w tym przypadku również nie było wyjątku :D (Jeżeli jesteście ciekawi jak będzie wyglądał ogród w Słubicach, to polecam obserwować naszego bloga, bo na pewno się tutaj pojawi ;) )

Następnie Pan Zbyszek odwiózł mnie do hotelu, gdzie miałam rezerwację. A przy pożegnaniu Pani Ewa uchyliła mi rąbka tajemnicy i powiedziała, że mają z Panem Zbyszkiem dla mnie parę niespodzianek na kolejny dzień :)

Quentin Boutique Hotel

Po dotarciu do hotelu o godzinie 12 myślałam, że czeka mnie jeszcze dwugodzinne oczekiwanie na zakwaterowanie, bo oczywiście standardowo doba hotelowa zaczyna się od 14.  Na szczęście Pani w recepcji powiedziała, że jak tylko przygotują pokój to mogę od razu do niego iść. I niecałe 30 minut później byłam już w pokoju :D

Poniżej możecie zobaczyć mały urywek miejsca gdzie zatrzymałam się podczas mojej podróży. Niebawem przygotuję Wam wpis gdzie będziecie mogli zobaczyć więcej zdjęć z Quentin Boutique Hotel   ;)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_hotel_01

Urokliwy Berlin

Następnego dnia Pani Ewa i Pan Zbyszek zabrali mnie z hotelu i udaliśmy się na wycieczkę po Berlinie. Do samego końca tak naprawdę nie wiedziałam gdzie jadę i dopiero na miejscu zobaczyłam, że naszym pierwszym miejscem docelowym była wieża telewizyjna, gdzie rozciąga się panorama praktycznie na caaaaaały Berlin :) Pani Ewa chciała zabrać mnie do kawiarni zlokalizowanej w wieży, żebyśmy mogli wypić sobie kawę z piękną panoramą Berlina :)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_01

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_02

Niestety czas oczekiwania wjazdu na wieżę zdecydowanie nas zszokował (2,5h!) , więc już odpuściliśmy to sobie, ponieważ na 17 była umówiona kolejna atrakcja ;)

Sama wieża telewizyjna – Berliner Fernsehturm znajduje się nieopodal Alexanderplatz czyli centralnego węzła komunikacyjnego we wschodniej części Berlina i dzięki temu w okolicy jest mnóstwo sklepów, restauracji oraz kawiarni.

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_03

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_04

Restauracja MIO

W związku z tym, że chęć na kawę i ciastko nam nie przeszła to wybraliśmy się do Mio – restauracji, gdzie zdecydowanie można było poczuć halloween’owy klimat ;) Ja co prawda fanką tego święta nie jestem, ale po wejściu do środka, ta gra świateł w połączeniu z ozdobami na pewno oczaruje każdego! Ja osobiście byłam zachwycona tym co zobaczyłam :D

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_05

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_06

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_08

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_07

I tak jak wspominałam wyżej, przedstawiam Wam Panią Ewę i Pana Zbyszka czyli Osoby dzięki którym znalazłam się w Berlinie :)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_09

A w tej restauracji znaleźliśmy się, bo tak jak wspominałam, mieliśmy ochotę na coś słodkiego ;) I ja jako fanka tiramisu nie mogłam sobie odmówić takiej przyjemności :D

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_10

Po tych wszystkich pysznościach przyszedł czas na dalszą część podróży, czyli jak to Pani Ewa określiła ‚podróży do magicznego miejsca’ :D No ja już od samego momentu kiedy Pani Ewa mi o tym powiedziała, to nie mogłam doczekać się tego co kryje się pod tym tajemniczym sformułowaniem :)

Po drodze do samochodu przeszliśmy jeszcze obok pobliskiej Fontanny Neptuna ;)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_11

A podczas podróży samochodem Pan Zbyszek specjalnie pojechał taką trasą żebym chociaż przez chwilę mogła zobaczyć Bramę Brandenburską czyli jeden z najbardziej charakterystycznych punktów Berlina :)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_12

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_14

W momencie dotarcia na ‚magiczne miejsce’ doznałam wielkiego szoku! Pani Ewa miała 100% rację! W życiu nie spodziewałam się, że w Niemczech jest taka piękna pagoda! I samo miejsce jest naprawdę magiczne :) Zobaczcie tylko jak wygląda nocą :)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_15

I w związku z tym, że to miejsce zasługuje na większą uwagę,  przygotowałam Wam oddzielny wpis, bo naprawdę jest co opowiadać! :D Zwłaszcza, że spędziliśmy tutaj praktycznie cały wieczór ;)

Ostatni dzień w Berlinie

Następnego dnia o 21:30 miałam już lot powrotny do Warszawy. Na szczęście udało się nam jeszcze wykorzystać piękną, słoneczną pogodę i przejść się na jesienny spacer z Krecikiem- pieskiem Inwestorów.

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_16

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_17

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_18

I jak powszechnie wiadomo, ‚wszystko co dobre szybko się kończy’ i w tym wypadku nie było inaczej ;) A ten weekend był po prostu niesamowity! Pani Ewo i Panie Zbyszku jeszcze raz bardzo dziękuje za poświęcony czas :) Myślę, że do Berlina wrócę jeszcze na dłużnej, bo po tym co zobaczyłam to wiem, że Berlin kryje mnóstwo ciekawych miejsc, którym warto poświecić więcej uwagi :)

green-design-pracuje-i-podrozuje-w-berlinie-_wycieczka_19

I tak już kończąc moją relację, to chcę Wam powiedzieć, że nie ma rzeczy niemożliwych i że marzenia się spełniają :) Jednym z moich marzeń od zawsze było podróżowanie po świecie dzięki moim projektom. I wierzę, że Berlin jest pierwszym przystankiem w tej podróży ;)

Zapisz

4 listopada 2016|Ciekawe miejsca, Fotografia, Podróże, Projektowanie, Projekty|2 komentarze